
Silny wstrząs na amerykańskim rynku pracy
W lipcu gospodarka USA straciła 23 tys. miejsc pracy – wynika z najnowszego raportu Bureau of Labor Statistics (BLS), czyli amerykańskiego urzędu statystycznego rynku pracy. To wynik wyraźnie gorszy od prognoz, które zakładały wzrost zatrudnienia o 80 tys. Tak duże rozczarowanie od razu podniosło obawy, że tempo wzrostu gospodarki USA szybko słabnie.
Znaczenie danych zwiększyły korekty wcześniejszych odczytów. Wzrost liczby miejsc pracy w czerwcu zrewidowano w dół do zaledwie 20 tys. To wzmacnia tezę, że rynek pracy mógł słabnąć już wcześniej, a nie dopiero w lipcu. Pojedynczy słaby miesiąc można uznać za przypadek, ale słaby przyrost zatrudnienia połączony z korektami w dół sugeruje szersze pogorszenie sytuacji.
Aby lepiej rozumieć, jak takie publikacje makroekonomiczne wpływają na ceny i zmienność, warto zapoznać się z poradnikiem: jak handlować na rynku walutowym (forex) po publikacji danych (forex to rynek wymiany walut).
NFP obniża oczekiwania wobec Fed
Zaskakująco słabe dane o zatrudnieniu wywołały szybką zmianę oczekiwań rynku wobec stóp procentowych w USA. Przed publikacją inwestorzy wyceniali ok. 67% szans na podwyżkę stóp przez Federal Reserve (Fed), czyli bank centralny USA, we wrześniu. Po niespodziance w danych NFP (Nonfarm Payrolls – miesięczny raport o zmianie zatrudnienia poza rolnictwem) to prawdopodobieństwo spadło do ok. 44%, bo rynek zaczął wątpić, czy dalsze podwyżki mają sens przy słabnącym rynku pracy.
Zmiana oczekiwań szybko przełożyła się na rynki: spadły rentowności obligacji skarbowych USA (Treasuries) i osłabił się dolar. Dla złota to korzystne, bo niższe stopy procentowe zmniejszają „koszt alternatywny” trzymania aktywa, które nie daje odsetek (złoto nie wypłaca kuponu ani dywidendy). Słabszy dolar zwykle dodatkowo podnosi popyt na złoto u kupujących spoza USA, bo metal staje się tańszy w innych walutach.
O tym, dlaczego w okresach niepewności zmienia się siła dolara mierzona wskaźnikiem DXY (indeks dolara wobec koszyka głównych walut), więcej tutaj: dlaczego DXY zmienia się w niepewnych czasach.
Złoto mocno rośnie po raporcie NFP
Złoto zareagowało niemal natychmiast, zyskując ponad 7% w skali tygodnia. Po piątkowej publikacji cena wzrosła z okolic 4 300 USD do strefy 4 360–4 380 USD za uncję, ponieważ inwestorzy szybko korygowali oczekiwania co do polityki Fed.
Wzrosty trwały dalej. W kolejnym tygodniu złoto przebiło 4 400 USD, a rynek skupił się na następnym kluczowym teście dla oczekiwań wobec Fed: lipcowym raporcie CPI w USA.
Osoby, które chcą lepiej zrozumieć handel złotem i metalami szlachetnymi w reakcji na dane makro, mogą zajrzeć do poradnika: kompletny przewodnik dla początkujących po handlu złotem, a także do omówienia pary XAU/USD (cena złota wyrażona w dolarach): handel XAU/USD – podstawy.
CPI nie podsyca obaw o inflację
Dane o inflacji były kluczowe, bo sam słabszy rynek pracy nie przesądza jeszcze o łagodniejszym podejściu Fed. Gdyby inflacja wyraźnie przyspieszyła, decydenci mogliby nie chcieć obniżać kosztu pieniądza mimo gorszego zatrudnienia.
Lipcowy odczyt nie pokazał jednak nowego „szoku inflacyjnego”. CPI (Consumer Price Index – wskaźnik cen towarów i usług konsumpcyjnych) wzrósł o 0,1% miesiąc do miesiąca, a inflacja bazowa (core CPI – wskaźnik bez cen żywności i energii, które silnie wahają się w krótkim czasie) o 0,2%. W ujęciu rocznym CPI wyniósł 3,4%, a core CPI 2,5%. Dane były bliskie prognoz, więc nie pojawiło się pozytywne zaskoczenie, które zmusiłoby rynek do ponownego wyraźnego podbijania oczekiwań na bardziej restrykcyjną politykę pieniężną (czyli wyższe stopy na dłużej).
To było ważne dla złota, bo publikacja CPI pozwoliła utrzymać zmianę oczekiwań dotyczących stóp, zapoczątkowaną przez słabe NFP. Skoro zatrudnienie wygląda gorzej, a inflacja nie przyspiesza, inwestorzy mają mniej argumentów, by zakładać utrzymanie bardzo restrykcyjnej polityki pieniężnej przez długi czas.
Szersze wyjaśnienie, jak czytać dane o inflacji i jak reaguje na nie Fed, znajduje się tutaj: przewodnik po CPI. W kontekście pytania, czy metale szlachetne chronią przed wzrostem cen, warto też sprawdzić: złoto a inflacja – czy to skuteczna ochrona?
Złoto przebija 4 400 USD
Połączenie słabego NFP i umiarkowanego CPI pomogło złotu przedłużyć wzrosty – cena przeszła powyżej 4 400 USD po publikacji inflacji. To pokazało, jak mocno rynek złota reaguje na zmiany w oczekiwaniach wobec polityki pieniężnej w USA.
Po odczycie CPI złoto handlowano w pobliżu 4 400 USD, a kolejny ważny rejon rynku to 4 450–4 500 USD. Utrzymanie powyżej 4 400 USD wspiera pozytywny obraz techniczny (czyli ocenę rynku na podstawie wykresu cen), a trwały ruch w stronę 4 500 USD sugerowałby rosnące przekonanie inwestorów, że Fed ma przestrzeń do łagodzenia polityki (np. obniżek stóp).
Osoby korzystające z analizy technicznej mogą porównać układy na wykresie z przykładami tutaj: 7 formacji na wykresie, które często pojawiają się na złocie.
Dlaczego NFP i CPI są ważne dla złota
Kluczowe jest to, jak te dwa raporty działają razem. NFP pokazuje kondycję rynku pracy w USA i wpływa na ocenę, jak zdecydowanie Fed powinien reagować na sytuację gospodarczą. CPI z kolei mówi, na ile Fed ma swobodę w łagodzeniu polityki przy słabszym wzroście i zatrudnieniu, bez ryzyka ponownego przyspieszenia inflacji.
Dlatego ta kombinacja jest szczególnie istotna dla złota. Słabe NFP zwiększyło szanse na mniej restrykcyjne stopy, a CPI nie stworzył presji inflacyjnej, która mogłaby odwrócić tę zmianę. Gdy rentowności obligacji USA i dolar są pod presją, złoto staje się atrakcyjniejsze dla inwestorów.
Co może kierować złotem dalej?
Po publikacjach NFP i CPI uwaga przeniesie się na kolejne dane z USA oraz komunikaty Fed, które mogą podpowiedzieć, w którą stronę pójdzie polityka pieniężna. Najważniejsze pytanie brzmi: czy słabość rynku pracy będzie się utrzymywać, a inflacja pozostanie względnie umiarkowana.
Dalsze oznaki pogorszenia koniunktury mogłyby wzmocnić oczekiwania na niższe stopy i dodatkowo wspierać złoto. Z drugiej strony poprawa zatrudnienia, ponowny wzrost presji inflacyjnej lub trwały wzrost rentowności obligacji USA mógłby ciążyć metalowi i osłabić obecny trend wzrostowy.
Znaczenie ma też ryzyko geopolityczne. Utrzymująca się niepewność wokół Cieśniny Ormuz i napięć na Bliskim Wschodzie może wspierać popyt na złoto jako „bezpieczną przystań” (aktywo kupowane w czasach podwyższonego ryzyka), niezależnie od oczekiwań dotyczących stóp.
Podsumowanie
Ostatnia fala wzrostów na złocie wynika z dwóch zmian w obrazie gospodarki USA. Słabe NFP zwiększyło obawy o rynek pracy i mocno obniżyło oczekiwania na dalsze zacieśnianie polityki przez Fed (czyli kolejne podwyżki stóp), a CPI nie pokazał przyspieszenia inflacji, które zmusiłoby rynek do zmiany tej oceny.
W efekcie złoto zyskało wsparcie, przebiło 4 400 USD i skierowało uwagę na strefę 4 450–4 500 USD. Dla uczestników rynku kluczowe pozostaną zależności między zatrudnieniem, inflacją, decyzjami Fed, rentownościami obligacji USA i kursem dolara – to one zdecydują, czy wzrosty mogą się utrzymać.
FAQs
1) Dlaczego złoto wyskoczyło powyżej 4 400 USD?
Niespodziewany spadek zatrudnienia w lipcu według NFP o 23 tys. obniżył oczekiwania na podwyżki stóp Fed, co osłabiło dolara i zbiło rentowności obligacji USA, a złoto zyskało ponad 7%. Umiarkowany CPI (0,1% miesiąc do miesiąca) potwierdził łagodniejszy scenariusz dla stóp i wsparł wybicie powyżej 4 400 USD.
2) Jak NFP i CPI razem wpływają na złoto?
Słaby NFP sugeruje spowolnienie gospodarki, a umiarkowany CPI daje Fed większą swobodę łagodzenia polityki pieniężnej bez ryzyka wzrostu inflacji. To obniża „koszt” trzymania złota, które nie wypłaca odsetek.
3) Jakie poziomy cen są najważniejsze?
Aby utrzymać trend wzrostowy, złoto powinno pozostać powyżej 4 400 USD, a kolejnym celem pozostaje strefa 4 450–4 500 USD.
4) Co może zdecydować o kolejnym ruchu złota?
Kolejne dane z USA, komunikaty Fed, rentowności obligacji USA oraz popyt na „bezpieczne” aktywa w związku z napięciami geopolitycznymi na Bliskim Wschodzie.
Zacznij handlować teraz — kliknij tutaj, aby założyć swoje prawdziwe konto VT Markets.