GBP/JPY znalazł się pod nową presją podaży w rejonie okolic 215,50 we wczesnym handlu europejskim w piątek, osuwając się w kierunku dolnego krańca dziennego przedziału wahań. Mimo to cross pozostawał w granicach czwartkowego zakresu i oscylował wokół psychologicznego poziomu 215,00, co sprawiało, że na sesji był blisko zera.
Ruch nastąpił po doniesieniach, że Japonia może przestać z wyprzedzeniem sygnalizować plany interwencji, podczas gdy urzędnicy ponownie podkreślali gotowość do reagowania na wahania kursu. To zachęciło do częściowego domykania spekulacyjnych krótkich pozycji na JPY i ciążyło notowaniom pary. Popyt na jena pozostawał jednak ograniczony w braku faktycznej interwencji, a środowisko niskich stóp w Japonii w zestawieniu z wyższymi rentownościami gdzie indziej — w tym w Wielkiej Brytanii — nadal wywierało presję na JPY. Funt zyskał wsparcie po zapowiedzi premiera Wielkiej Brytanii Andy’ego Burnhama o trzymaniu się restrykcyjnych reguł fiskalnych dotyczących zadłużenia, a szersza wyprzedaż USD pomogła ograniczyć spadki GBP/JPY. Uwaga rynku przenosi się teraz na wystąpienie prezesa Banku Anglii Andrew Bailey’a we Francji podczas sesji w USA, które może dostarczyć wskazówek co do ścieżki polityki pieniężnej; potencjał wzrostowy pozostaje ograniczany przez utrzymujące się ryzyko interwencji.
Ryzyka interwencji walutowych i pozycjonowanie rynku
Widzimy, że cross GBP/JPY ma problem z utrzymaniem się w okolicach 215,00, gdy japońscy urzędnicy nasilają ostrzeżenia dotyczące interwencji walutowej. Ta presja werbalna generuje krótkoterminową słabość, jednak para pozostaje w wąskim przedziale wahań. Rynek wyraźnie jest napięty i czeka, czy Tokio poprze słowa działaniem.
Patrząc na interwencje z 2024 r., bezpośrednie działania na rynku wywoływały gwałtowne, lecz często krótkotrwałe spadki na crossach z jenem. Do tych interwencji dochodziło, gdy USD/JPY przekraczał poziom 160, i choć początkowo były skuteczne, to bazowa różnica stóp procentowych ostatecznie ponownie wypychała pary w górę. Ta historia sugeruje, że ewentualny spadek GBP/JPY wywołany interwencją mógłby stanowić okazję zakupową dla inwestorów z dłuższym horyzontem.
Ryzyko nagłego ruchu jest odzwierciedlane na rynku opcji — zauważamy, że miesięczna zmienność implikowana dla par z jenem jest obecnie podwyższona i przekracza 12%. To poziom istotnie wyższy od średniej z ostatnich 12 miesięcy. Traderzy płacą premię za zabezpieczenie przed gwałtownym spadkiem, jaki mogłaby wywołać interwencja.
Wsparcie ze strony carry trade i kwestie strategiczne
Fundamentalnie atrakcyjność carry trade pozostaje bardzo wysoka, zapewniając parze solidne „dno”. Przy stopie Banku Anglii na poziomie 4,0% oraz stopie Banku Japonii wciąż blisko 0,1% różnica rentowności sprawia, że utrzymywanie długich pozycji w GBP/JPY jest wysoce opłacalne. Ten silny bodziec będzie nadal przyciągał kupujących i amortyzował parę przed znaczącymi spadkami opartymi wyłącznie na ostrzeżeniach.
Najnowsze dane CFTC wskazują, że spekulacyjne krótkie pozycje netto na jenie japońskim pozostają w pobliżu wieloletnich maksimów. Tłok w tym „crowded trade” zwiększa podatność rynku na gwałtowny short squeeze, jeśli Japonia faktycznie przeprowadzi interwencję. Dlatego uważamy, że w najbliższych tygodniach rozsądną strategią jest wykorzystywanie opcji do definiowania ryzyka — np. zakup opcji put dla ochrony przed spadkami lub sprzedaż covered call w celu generowania dochodu.
Po stronie funta wsparciem jest deklaracja nowego rządu o utrzymaniu dyscypliny fiskalnej, co stanowi wyraźny czynnik pozytywny. Obecnie koncentrujemy się na dzisiejszym, późniejszym wystąpieniu prezesa Banku Anglii Andrew Bailey’a. Każda sugestia bardziej gołębiej ścieżki polityki mogłaby przejściowo osłabić funta i dodać kolejny poziom złożoności do kierunku ruchu tej pary.
Zacznij handlować teraz — kliknij tutaj, aby założyć swoje prawdziwe konto VT Markets.